Dietetyk radzi. Sklepowe wędliny na diecie?!

Dietetyk radzi. Sklepowe wędliny na diecie?!

Każdy marzy o kanapce z wędliną i pomidorem na redukcji prawda? A nie można, bo to przecież takie niezdrowe!
🙃
Nie cytuję, ale często to słyszę w trakcie swojej dietetycznej pracy.😉

Nie ma nic bardziej głupiego niż odrzucanie połowy produktów, wręcz odmawianie sobie ich, bez żadnej podpartej tym działeniem tezy.☝️

Trzeba tylko wiedzieć, jakie wędliny wybierać.👌

Chyba każdy z nas “FitLudzi” wie jakie wartości ma pierś z kurczaka czy indyka. Znikomą ilość tłuszczu, węglowodanów i dużo białka.😎
No właśnie, wystarczy spojrzeć na etykietę produktu, który wybieramy. Jeśli w składzie nie będzie różnych dziwnych dodatków, a czarno na białym napisane, że wędlina to 100% mięsa z indyka/kurczaka, najlepiej w kawałku (łatwo rozpoznać po strukturze) to znaleźliśmy produkt fit, w pełni wpisujący się w kanony zdrowych i dietetycznych.🤩
Warto też znaleźć okolicznego rzeźnika, który na pewno ma w swojej ofercie np. parówki z 100% mięsa. To również produkt, który możemy stosować w naszym jadłospisie.😋

Świadomość tego co kupujemy jest bardzo ważna‼️